01. Destroyer – Kaputt
Eleganckie, budyniowo marzycielskie, nieinwazyjne na pierwszy rzut ucha najnowsze szkice Dana Bejara nie są w stanie ukryć pokładów charyzmy godnej prawdziwego barda. Tym razem w roli dżentelmena na wytrawnym przyjęciu. Syntetyczne, subtelnie transowe podkłady do których najlepiej pasują przedrostki soft i smooth płyną ponad chodnikami napędzane wibrującymi, ejtisowymi z rodowodu dęciakami. Na ich tle Bejar niedbałym głosem sentymentalnie podchmielonego mężczyzny z przeszłością przy zmysłowym akompaniamencie Sibel Trasher opowiada abstrakcyjne historie pełne gotowych cytatów na facebookowe statusy. Liryczne momenty zawisają w pamięci niczym babie lato w powietrzu, a nieoczywista, impresyjna aura czyni je odpornymi na znużenie niezależnie od pory roku.
02. James Blake- James Blake
Człowiek o aparycji i uśmiechu idealnego wnuczka, nadzieja brytyjskiego post-dubstepowego klubowego światka olał oczekiwania i poszedł własną drogą czym zdołał już zdobyć pokaźną grupę hejterów. Same podkłady, czasem będące zredukowanym echem połamanych rytmicznie, zaszumionych dubstepów z wcześniejszym epek, rzadziej fortepianowymi miniaturami, tracą znaczenie będąc akompaniamentem dla mantrowej, żarliwej wokalistyki stanowiącej coś w stylu zbolałego, modulowanego, oszczędnego gospel. Blake fascynująco jak nikt w tym roku pokazał że cisza, pauza, zabawa dźwiękowym minimalizmem to również elementy muzyki. Oraz że ma własną wizję, sporo pomysłów i nie chce być częścią żadnego trendu.
03. Panda Bear – Tomboy
Lizbona Noah Lennoxa musi być harmonijnym miastem pełnym psychodelików najlepszego sortu. Dźwiękowa magma pełna słonecznej psychodelii bulgocze tym razem w formie trochę bardziej skondensowanej. A dzięki temu jeszcze bardziej ujawnia popowy potencjał i melodyczne wzorce godne najlepszej wilsonowskiej szkoły, nie tracąc nic na polu wżerającego się w mózg transu. Psycho-chill-out świeży i orzeźwiający niczym bryza znad oceanu. Dodatkowy plus za „kibolskie” sample w „Benfice” .
04. Julianna Barwick – The Magic Place
05. Rustie – Glass Swords
06. Blood Orange – Coastal Grooves
07. Toro y Moi – Underneath the Pine/ Freaking Out Ep
08. Radiohead – The King of Limbs
09. Wizz Khalifa – Rolling Papers
10. Kuedo – Severant
11. Emma Dax – Emma Dax
12. Araabmuzik – Electronic Dream
13. Feist – Metals